Srebrny Warkocz - Edukacja Seksualna i Seks w Wieku Dojrzałym
randki w wieku dojrzalym

Nigdy nie jest za późno na randki!

Olga Żukowicz
/
29.09.2021

Zdarzenia życiowe tj. śmierć partnera/partnerki, rozstanie czy po prostu poczucie samotności doprowadzają nas z czasem do miejsca, w którym pragniemy zmiany. Czasami chcemy znów się zakochać, poczuć, jak zalewa nas fala endorfin (przysłowiowe motyle w brzuchu), mieć romans albo po prostu znaleźć towarzysza codziennych aktywności i dzielenia pasji. Bez względu na wiek i opinie naszych bliskich mamy prawo układać sobie życie na nowo.

Znalezienie miłości po 60. może być znacznie trudniejsze z uwagi na naszą dojrzałość i większą świadomość własnych potrzeb. Osoby z bagażem doświadczeń, często po nieudanych związkach nie chcą ponownie wchodzić w układ, który przyniesie im cierpienie i brak satysfakcji. Dlatego zazwyczaj są bardziej wymagające wobec potencjalnych partnerów, rozsądniej lokują uczucia i znacznie wolniej przechodzą do kolejnych etapów związku. Badania jednoznacznie pokazują, że osoby samotne żyją krócej i częściej są narażone na niepełnosprawność. Ponadto ryzyko wcześniejszej śmierci dotyczy przede wszystkim tych, którzy doświadczyli samotności w młodym wieku, zanim odeszli na emeryturę – wynika z raportu opublikowanego w czasopiśmie „Perspectives on Psychological Science”. Dlatego znalezienie drugiej połówki to nie tylko kwestia psychologiczna, ale w dłuższej perspektywie także somatyczna. Samotność jest dużym problemem społecznym, zwłaszcza wśród osób po 80. roku życia: 3 na 10 badanych  doświadcza samotności i izolacji, 1 na 10 czuje się samotnie często, a nawet zawsze. Najpopularniejsze strategie w walce z izolacją, do jakich przyznają się osoby dojrzałe to telewizja, rozwiązywanie krzyżówek i czytanie. Tylko 25% wspomina o nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi. Dlaczego budowanie intymnych relacji w tym wieku jest takie trudne?

 

RODZINA - NAJWIĘKSZY KRYTYK

 

Powodem, dla którego ludzie po 60. nie wchodzą w nowe związki jest obawa przed opinią dzieci i rodziny. Lęk przed brakiem akceptacji nowego partnera ze strony najbliższych może nawet spowodować porzucenie myśli o budowaniu swojej przyszłości z nowym partnerem, co pokazuje przykład 65-letniej Anny: Mieszkam na wsi z dziećmi w domu wielorodzinnym. Usłyszałam od córki i syna, że nie życzą sobie, żeby on (Piotr) mnie odwiedzał, ponieważ mu nie ufają i na pewno chodzi mu o mój majątek. Poznaliśmy się na wycieczce do Warszawy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, ale mieszkał za daleko, żebyśmy mogli się regularnie widywać i w końcu to się rozpadło.

Niekiedy rodzina ma żal do rodzica, że po śmierci małżonki czy małżonka układa sobie życie na nowo

O tym, jak trudno wprowadzić nową osobę do rodziny pokazuje historia Stanisława: Zacząłem się spotykać z moją nową partnerka dwa lata po śmierci żony, która długo chorowała na raka. Dzieci stwierdziły, że to za szybko i że zapomniałem o mamie. Próbowałem im wytłumaczyć, że moja żona zostanie w moim życiu i sercu już przecież na zawsze. Kilka lat mi zajęło przekonywanie ich do Hani. Początkowo nawet nie zapraszali jej na imprezy rodzinne, ignorowali. Dopiero z czasem, gdy okazało się, że Hania to bardzo ciepła wspierająca osoba, to się na nią otworzyli. Córka się jej nawet zwierza, ale początki były bardzo trudne.

Innym powodem sceptycznej postawy dzieci do nowych związków rodziców jest traktowanie ich wyłącznie w kategoriach mamy lub taty. Do tego stopnia dzieci egocentrycznie zawężają pole działania rodzica do opieki nad nimi. Dominujący zwłaszcza w naszym społeczeństwie kult MATKI - POLKI, która przez całe życie poświęca się dla dzieci, zapominając lub wręcz ignorując swoje potrzeby emocjonalne i seksualne. O tym jak silne jest to tabu wspomina Grzegorz: Wiem, że matka miała po śmierci ojca faceta. Mało tego. Kiedyś byliśmy jak byłem nastolatkiem z wizytą u jakiejś staruszki. Że niby tam jakaś „ciocia”, ale skumałem, że to była jego matka. Z nim mama nie utrzymywała kontaktów, a z nią tak, więc to musiała być jakaś ciekawa historia. No i wtedy zacząłem się zastanawiać, czy mama się całowała z kimś innym niż tata, ale zrobiło mi się niedobrze.  No tak, seksualność rodziców to grube tabu. Chyba jedno z najsilniejszych.

Same kobiety w wieku dojrzałym postrzegają siebie często już tylko w roli „babci” , dlatego rodzące się uczucie wywołuje w nich jednocześnie poczucie winy, że nowy związek oddali je od rodziny i obowiązków wobec niej.

Ważne jest, aby zakomunikować, że nowy związek nie jest żadnym zagrożeniem dla dotychczasowych rodzinnych relacji. Jednak nawet najlepsze kontakty z dziećmi i wnukami nie są w stanie zrekompensować tęsknoty za pożądaniem i intymnością.

 

PUŁAPKI INTERNETU

 

Obawy bliskich o bezpieczeństwo potencjalnych randkowiczów mogą mieć też swoje realne uzasadnienie. Bez względu na to, czy poznajemy osobę w świecie wirtualnym czy rzeczywistym warto poświęcić czas na poznanie drugiej strony, jej przyjaciół i bliskich. Oszuści matrymonialni to dość częste zjawisko na portalach randkowych. Oszuści i oszustki można posługują się fałszywą tożsamością i w ten sposób np. wyłudzają pieniądze od coraz bardziej angażującej się drugiej strony. Są to bardzo sprawni manipulanci, którzy poświęcają bardzo dużo czasu, aby uśpić czujność swojej ofiary, tak jak w przypadku Barady7612 z forum internetowego: Kłamał jak z nut, nie miał nic, a opowiadał bajki ze ma posiadłość, ale byłej żonie zostawił i inne kity. Przez dwa lata mnie oszukiwał i wyłudzil kilkadziesiąt tysięcy ze niby do firmy potrzebuje. Obiecał mi cudowne życie, że mnie kocha itd itp wierzyłam. 3 razy siedział w więzieniu za wyłudzenia, recydywista. Dlatego z osobą poznaną w Internecie najlepiej umawiać się w miejscu publicznym, warto powiadomić o tym także bliską osobę. Wizyty w domu zostawmy, kiedy nabierzemy pewności, że jesteśmy z tą osobą bezpieczni.

 

Udostępnij: